plantmar przesuwamy granice wyobraźni

2008-08-14

Jak spełnić pokusy by uprawiać bambusy czyli o mrozoodporności bambusów ogrodowych

14.08.2009    Jak spełnić pokusy by uprawiać bambusy czyli o mrozoodporności bambusów ogrodowych



Mrozoodporność bambusów waha się w szerokich granicach. Niektóre gatunki tropikalne ulegają uszkodzeniom już przy temperaturze 0 st. C. Inne bez szkody wytrzymują mróz do – 29 st C. Generalnie większość bambusów kępowych pochodzi ze strefy subtropikalnej i tropikalnej i są one dużo mniej odporne niż bambusy rozłogowe, ale są wyjątki. Niektóre kępowe bambusy z rodzaju Fargesia uważane są za jedne z najbardziej odpornych. Trzeba pamiętać, że podawane tutaj temperatury minimalne mają wartość przybliżoną. Wiatr, wilgotność, czas trwania niskich temperatur, wilgotność podłoża oraz inne czynniki w dużym stopniu determinują występowanie uszkodzeń mrozowych. Ponadto niektóre odmiany bądź ekotypy mogą niekiedy istotnie odróżniać się od cech gatunku. Na przykład ekotypy Arudinaria gigantea wykazują się dużym zróżnicowaniem.

Umownie przyjmijmy, że podawane temperatury progowe to takie, przy których zaczynają być uszkadzane liście. Jeżeli jednak czas ich trwania wydłuża się uszkodzenia mogą być dotkliwsze, a ponadto mogą już wystąpić przy nieco wyższych temperaturach niż podawane.

Bambusy mogą być uprawiane także i w klimatach o niższej temperaturze niż podawane jeżeli przyjmiemy pewne ograniczenia w wielkości roślin i sezonową zmianę ich wyglądu. Bambusy mogą nawet rosnąć na obszarach o srogich zimach, jeżeli będziemy traktować je jak byliny, tzn. ścinać części nadziemne co roku. Wówczas w okresie wegetacji cieszyć nas będą nowe pędy i liście. Jeżeli cała część nadziemna nie zostanie przemarznięta to w następnym sezonie odrastające pędy będą mocniejsze i gęściejsze. Coroczne całkowite przemarzanie pędów ogranicza ich wielkość i hamuje wigor roślin.

Są też i bambusy naturalnie sezonowe. Niektóre gatunki z Himalajów zachowują się w swoim naturalnym środowisku jak byliny – całkowicie zamierają zimą by odrodzić się wiosną. W warunkach uprawy natomiast, w korzystniejszych warunkach, rosną dużo większe i przybierać mogą inny pokrój.

W warunkach klimatycznych USA bambusy zaleca się uprawiać w części południowej i wzdłuż wybrzeży, ale przy odpowiednim doborze gatunków i ochronie na zimę ich uprawę z powodzeniem prowadzi się również i w pozostałej części kraju, włączając terytoria północne i Alaskę.

Wielu badaczy poświadcza fakt uprawy tych roślin w klimacie o surowych zimach. Sasa senanensis uprawiany w okolicach Nowego Jorku podczas surowej zimy z temperatura spadającą do -34 st C i małym opadem śniegu doznał jedynie lekkich uszkodzeń liści. Ten sam raport opisuje również jak Phyllostachys bissetii przygięty do ziemi i przykryty ściółką zachował po tej zimie wszystkie liście zielone. Inny autor opisuje doświadczenie, w którym ok. 50 gatunków poddano działaniu temperatury – 35 st C. Pokrywa śnieżna miała grubość 25 cm. Wszystkie rośliny przemarzły do poziomu śniegu ale wszystkie przeżyły i wydały wiosną nowe pędy.

Ponieważ mrozoodporność zależy od wielu czynników wyniki przeprowadzanych testów mogą znacząco się różnić. I tak w stanie Tennessee potwierdzono uszkodzenia pędów Fargesia nitida i Fargesia murielae, zaliczanych do najbardziej zimotrwałych, już w temperaturze – 21 st C. Inny hodowca z Norwegii donosił, ze te same gatunki przetrwały mrozy do -29 st C zrzucając jedynie liście, które odrosły wiosną. Występowanie pokrywy śnieżnej i ściółkowanie całych roślin w czasie ostrych zim znacznie poprawia ich zimotrwałość. Warto tu przy okazji zaznaczyć, że jeżeli warstwa ściółki jest zbita i nie ma w niej cyrkulacji powietrza to liście i tak zaschną.

Szczególnie groźne są zimowe wysuszające wiatry, które mogą uszkadzać liście jak i całe rośliny. Opisywany jest przypadek z New England, gdzie podczas łagodnej jesieni wystąpiły nagle zimne arktyczne wiatry. U wszystkich gatunków wystawionych na ich działanie zaobserwowano całkowite uszkodzenie liści. Natomiast u egzemplarzy rosnących wśród zadrzewień pozostały one zielone. Zapobieganie wysmalaniu liści zimą jest warunkiem decydującym o zdrowiu i przetrwaniu bambusów, szczególnie na obszarach, na których temperatura zbliża się do wartości krytycznych. Deszcz, śnieg, podlewanie, zamgławianie, osłanianie roślin, ściółkowanie oraz stosowanie antydesykantów to czynniki ograniczające szkodliwe działanie wiatrów zimą.

Oprócz szkodliwych wiatrów i długotrwałych okresów mrozu także i radykalne wahania temperatury mogą powodować uszkodzenia roślin, nawet jeżeli temperatura jest wyższa od krytycznej. W Dolinie Pahrump w stanie Nevada we wrześniu temperatura często spada poniżej zera po czym wzrasta nawet do 35 st C. W styczniu natomiast często notuje się nawet i dwa tygodnie 21 st C, gdzie rozbudzane są nawet śpiące paki i zainicjowany zostaje wzrost, po czym w lutym temperatura spada do -12 st C. Na tym obszarze występują również wysuszające pustynne wiatry i gliniasta gleba o wysokim pH. Nawet w tak niewygodnym dla bambusów środowisku niektóre gatunki np. Phyllostachys decora i Semiarudinaria fastuosa spotykane są w uprawie i potwierdzany jest ich prawidłowy rozwój.

Chociaż bambusy pokazują pełnię swojej urody jedynie w klimacie zbliżonym do ich naturalnych siedlisk to jednak odznaczają się one niebywałymi zdolnościami adaptacyjnymi. Jeżeli pogodzimy się z ich mniejszymi niż w naturze rozmiarami, zimowym opadaniem liści a nawet zamieraniem całych części nadziemnych zimą to możemy je z powodzeniem uprawiać niemal na całym świecie. Staranny dobór gatunków jak i odpowiednia pielęgnacja znacznie zwiększają możliwości uprawy tych roślin.

Rodzaje i zakres uszkodzeń mrozowych

Uszkodzenia pędów maja charakter stopniowy i obejmują brązowienie i uszkodzenie liści, ich opadanie, uszkodzenia pędów, zniszczenie całych odrostów, częściowe uszkodzenia systemu korzeniowego i wreszcie całkowitą śmierć rośliny. Każdy tu opisany etap ma swój negatywny, narastający wpływ na tempo wzrostu bambusów.

Rośliny z małymi uszkodzeniami liści wyglądają może dość niemile dla oka, ale wpływ takich uszkodzeń na wzrost roślin jest niewielki. Opadłe liście wkrótce wiosną zastąpią nowe, wykształcą się nowe pędy ale roślina odczuje okres zmniejszonej lub zahamowanej zdolności fotosyntezy. Nagie pędy tracą swój ozdobny walor i stanowią przez jakiś czas zwartej, zielonej zasłony. Uszkodzenie całych pędów znacząco negatywnie wpływa zarówno na rozwój jak i na dekoracyjność roślin. Najlepiej zaczekać do późnej wiosny z usunięciem obumarłych pędów. Po zimowej defoliacji czasami rozwijają się nowe liście z pąków uśpionych. Po usunięciu przemarzniętych pędów system korzeniowy wykształci nowe, jednak ten stopień uszkodzenia znacząco odbije się na jej rozwoju. Nawet jednak gdy część nadziemna ulega przemarzaniu co roku to i wtedy możliwa jest uprawa gatunków o największej zimotrwałości. W klimacie o ostrych zimach nie osiągną one może swojego właściwego wzrostu ale i tak mogą stanowić cenna ozdobę w naszym ogrodzie. Przy regularnym przemarzaniu części korzeni długoterminowa przyszłość bambusów staje się już wątpliwa.

Zapobieganie i minimalizowanie uszkodzeń

Na obszarach o ciężkich zimach decydującym czynnikiem jest grube ściółkowanie. Nade wszystko musimy ochronić system korzeniowy. Nawet gdy przemarznie cała część nadziemna roślina może się wiosną zregenerować wypuszczając nowe pędy. Zwykle wystarczająca jest warstwa ściółki grubości 15-30 cm, choć w ekstremalnych warunkach trzeba ją o dużo zwiększyć.

Jeżeli to możliwe chrońmy bambusy przed wiatrem. Spryskiwanie liści antydesykantem pomaga zapobiec utracie wody i uszkodzeniom liści w rejonach, gdzie zimowe wiatry stanowią problem. Można tez całe pędy przygiąć do ziemi i nakryć materiałem izolacyjnym takim jak zimozielone gałęzie drzew, słoma, juta bądź innymi, które utrzymując pędy przy ziemi zapewnią też pewną izolację termiczną. Małe rośliny możemy tez chronić za pomocą stawianych naokoło plastikowych osłon.

Bambusy w pojemnikach są najbardziej narażone na uszkodzenia mrozowe. Podłoże powinno być zawsze wilgotne a w razie potrzeby podlewać się powinno nawet zimą. Zestawianie pojemników razem tez może stanowić jakąś ochronę. Zwarta masa pędów ma też pewne właściwości izolujące. Bardziej wrażliwe gatunki umieszczamy w środku. Pojemniki możemy obsypać korą, wiórami drzewnymi lub podobnym materiałem , albo też nakryć tkaniną, która nad gruntem, lub przy ścianie budynku utworzy nam poduszkę powietrzną. Możliwość przechowywania roślin w szklarni znacznie zwiększa wybór gatunków, które możemy uprawiać w pojemnikach w surowszym klimacie.

Ciepło i wilgotność stymulują powstawanie nowych pędów. Ciepło jest bardziej istotne dla gatunków z klimatu umiarkowanego natomiast wilgotność ma większe znaczenie dla gatunków tropikalnych i subtropikalnych. Inicjowanie wzrostu pędów jest istotne po wystąpieniu uszkodzeń zimowych. Okres podwyższonej temperatury stymuluje wczesne wypuszczanie pędów. Jeżeli po nim nastąpią przymrozki młode pędy mogą zostać uszkodzone. W pd-wschodniej części USA słońce, wyraźna różnica temperatur między latem a zimą i przedwczesne, wiosenne ocieplenia często wystawiają młode pędy bambusów na ryzyko. Ryzyko takie możemy zmniejszyć sadząc rośliny w miejscach nie wyeksponowanych bezpośrednio na działanie późnozimowych i wczesnowiosennych promieni słonecznych (takich jak łagodne zbocza o północnej wystawie). Inną metodą jest ściółkowanie młodych pędów przed spodziewanymi przymrozkami czy też dobór odmian i gatunków później rozpoczynających wegetację. Można też sadzić rośliny w ten sposób aby liście były oświetlone a ziemia znajdowała się w cieniu, co również opóźni wypuszczanie nowych pędów.

W części północno-zachodniego wybrzeża Pacyfiku ogrodnicy napotykają na zgoła inny problem. Tutaj mniej niebezpieczna jest wiosna co zimne lato, ponieważ niektóre późne odmiany nie wykształcają pędów na tyle wcześnie by zdążyły one zdrewnieć przed zimą i w pełni rozwinąć liście. Opóźniony jest tez tam rozwój korzeni. W takim typie klimatu odmiany o późnym rozwoju powinny być sadzone na cieplejszych, bardziej nasłonecznionych stanowiskach. Zimne, gliniaste gleby trzeba polepszyć by prędzej się nagrzewały. Prędzej też trzeba usuwać ściółkowanie a powierzchnię gleby zaleca się wykładać ciemną tkaniną.

W warunkach klimatycznych USA niektóre bambusy, szczególnie gatunki tropikalne i subtropikalne naturalnie wypuszczają młode pędy późnym latem lub wczesną jesienią. Jeżeli o tym czasie wystąpi susza rozwój pędów opóźnia się i często twa nawet w początkach zimy. W tym przypadku powinno się starannie podlewać rośliny tak by zdążyły zakończyć wzrost przed nastaniem niskich temperatur.

Wybierając odpowiednie stanowisko dla bambusów lub zestawiając razem na zimę pojemniki z roślinami trzeba pamiętać, że zimne powietrze spływa w dół i stagnuje w niżej położonych miejscach lub przed takimi obiektami jak np. budynki, które hamują spływ zimnego powietrza w dół. Dla lepszego zimowania powinno się takich miejsc unikać.


To tyle co można wyczytać z książki Teda Jordana Mereditha „Bamboo for garden” Timber Press 2001 na temat zimotrwałości bambusów na podstawie doświadczeń ogrodników w USA. Na podstawie tej lektury proponuję przyjąć następujące wnioski, odnoszące się do naszej strefy klimatycznej:

1. Skoro można na Alasce to i u nas możliwa jest uprawa bambusów ogrodowych stosując odpowiednią pielęgnację i staranny dobór odmian/gatunków dla zminimalizowania skutków surowych zim

2. W warunkach klimatycznych Polski nie ma co się spodziewać takich bujnych i dużych okazów jakie widuje się w cieplejszych krajach Europy a nieraz trzeba pogodzić się z całkowitym przemarzaniem części nadziemnych

3. Ważny jest zarówno staranny dobór stanowiska jak i gatunku bambusów. Poniżej podaję więc listę tych, które w powyższej książce opisane są jako szczególnie mrozoodporne:

Fargesia dracocephala, Fargesia murielae, Fargesia nitida, Indocalamus tessellatus, Phyllostachys atrovaginata, Phyllostachys aureosulcata, Phyllostachys bissetti, Phyllostachys decora, Phyllostachys nuda, Phyllostachys propinqua, Phyllostachys rubromarginata, Phyllostachys vivax, Sasa kurilensis, Sasa kurilensis ‘Shimofuri’, Sasa palmata, Semiarundinaria fastuosa, Semiarundinaria fastuosa var. Viridis, Shibataea kumasaca.

Tłumaczenie i opracowanie:
Lewandowski Mariusz